Wysłany: 2008-08-03, 13:30 Fałszywy alarm czy trojan?
Gdy zaznaczę program Depresz Beeper, Avast! alarmuje, że jest w nim trojan Win32:Agent-WLA [Trj]. Czy to tylko fałszywy alarm? Używałem wcześniej tego programu i nic nie stało się.
Avast! wykrył nawet wirusa w pliku Project1.exe. Czyżby Delphi 7 generował aplikacje z malware?
tak, raz tak miałem...
tylko, że napisałem komunikator sieci GG
Okazało się potem, że na KSE w podobnym czasie Avast wykrył wirusa w komponencie GG u innego programisty. Ktoś jeszcze inny przeskanował różnymi skanerami. I co? Kolejny fałszywy alarm. Szkoda tylko, że źródła do tego programu skasowałem. A szkoda. Następnymi razami wyłączałem Avasta podczas programowania. Obecnie na PC jest Avast! 4.8, na laptopie nie mam nic oprócz hijacka. To tyle ode mnie
Pozdrawiam
A ja jeszcze dodam ze jak mialem jeszcze XP to mialem spyware terminatora (ktory wbrew niktorym twierdzeniom jest imho calkiem OK), potem jeszczd aschampoo firewalla i komp 2 lata wrecz smigal czysty polecam zdrowy rozsadek
_________________ It's a beautiful day! Don't let it go away!
ja bym zainwestował w jakiś porządny antywirus (sam mam f-secure IS 2010 i moge z czystym sumieniem polecic), żeby nie pojawiały się bezsensowne ostrzeżenia dla stron, z którymi wszystko jest w porządku.
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum