Ciekaw jestem czy ktoś by zdołał skończyć tą grę (zakładając, że trunkiem nie jest piwo).
własnie Ciebie tez się to tyczy, na wymiane coś dajesz za karę... hehe - Adf
Achmed - martwy terrorysta - pewnie oglądaliście bo to bardzo popularny kabaret... Terrifying!... ...terrorist
dobre...
Mały Jasiu budzi się w środku nocy i jest przestraszony. Idzie do pokoju mamy i widzi, że ona stoi nago przed lustrem. Pociera swoje piersi i mruczy:
- Chcę mężczyzny, chcę mężczyzny.
Skonsternowany Jasiu wraca do swojego pokoju. Następnej nocy dzieje się to samo. Trzeciej nocy Jasiu budzi się, idzie do pokoju mamy, patrzy, a tam z jego mamą leży facet. Prędko biegnie do swojego pokoju, zdejmuje piżamkę, pociera swoją klatkę piersiową i mruczy:
- Chcę lowelek, chcę lowelek.
Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada
- A on wie o tym? - pyta mama
- No pewnie, przecież mnie gonił!
Koniec roku szkolnego,dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty.
Marysia, której mama ma kwiaciarnię przyniosła pudło. Wychowawczyni potrząsneła i zapytała:
-Kwiaty?
-Ojej, skąd pani wie...
Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię. Wychowawczyni potrząsneła prezentem i spytała:
-Czekoladki?
-Tak, jak pani zgadła?
Następny w kolejce bił Jasio,którego tata miał sklep monopolowy. Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało.
Polizała i spytała:
-Wino?
-Nie...
Polizała jeszcze raz:
-Koniaczek?
-Nie...
-Likierek?
-Nie, proszę pani. Chomik...
> >
> Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek
> Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz
> Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia,Kachna, Stefa, Wandzia
> ze swoim Zenkiem i mój Zdzisiek też zdrowi.
> Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze
> Rokicice Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się
> zapisujo, póki som jeszcze wolne miejsca.
> Najpierw było mi troche głupio, bo trza się w wyrku do 6-tej
> wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych bydląt karmić,
> doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie Heńkowi i
> Stafanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić (można się
> przyzwyczaić ) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować.
> Wszystkie facety muszo się tu codziennie golić, co nie jest jednak
> takie straszne, bo -uwaga- jest ciepła woda. Zawsze i o każdy porze!
> Powiedzcie mojemu Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę
> śmieszne, nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie
> prząść, cinko... Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka.
> Do tego jakieś ziarenka, co to by ich nawet nasze kury nie
> ruszyły, z mlikiem. Żadnych kartofli, słoniny, ani nawet zacierki na
mliku!
> Na szczęście chleba można brać ile dusza zapragnie.( Koledzy
> przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na obiad to już nie ma problemów.
> Co prowda porcje jak dle dzieci w przedszkolu, ale miastowe to albo
> mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną...
> Chore to jakieś czy co..? Tak więc wszystko czego
> nie zjedzo przynoszą do mnie i jest dobrze..
> >
> Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som...Biegać to to nie potrafi.
> Bić się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u
> nas co ranek, ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do
> kościoła w Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe
> tylko gały wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale
> wymiotujo przy tym, i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to
> jeszcze w maskach ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do
> koszar ciężarówkami zawozić, bo się już do niczego nie nadajo.
> Na ćwiczeniach z walki wręcz to lekko takiego
> ściśniesz ...i już ręka złamana! To pewnie z ty kawy co ją litrami
> chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo...! Najsilniejszy jest u nas
> taki Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem ja. No, ale un ma 2
> metry i pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 72 kg...bo trochę mi
> się łostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło..
> >
> A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze!
> Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i mojemu
> Zdziśkowi. Mam już pierwsze odznaczenie za strzelanie!!! A tak
> mówiąc szczerze, to nie wiem za co...
> Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie
> rusza jak te nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie
> nazad, jak to u nas bracia Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek.
> Naboje - marzenie...i w dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy
> wziąć te ich nowiutkie giwery, załadować, i każdy co nie ślepy trafia
> bez celowania!
> >
> Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada,
> wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę
> się z początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w
> deszczu, po placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego
> samogonu od wujka Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem
> cały czerwony na pysku po tym samym placu, a potem przez pół dnia nie
> wychodził z kibla. Kazał mi następnego dnia rano butelkę tego
> frankowego samogonu do samego dna wypić. Na raz. No i co? I nic!
> Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka. Kapral znowu wybałuszył gały,
> a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie, ale mam już święty spokój.
> Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko
> przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca.
>
> Całuję Was wszystkich mocno ( a szczególnie mojego Zdziśka )
>
> Wasza córka Marysia
>
Gdy zepsuje się komputer
Haker: wymienia potrzebne części, a po naprawie sprzęt pracuje lepiej niż nowy
Lamer: wymienia dysk, procesor, klawiaturę, mysz, a na końcu oddaje do serwisu
Luzer: dzwoni z płaczem po fachowca
N00b: kupuje nowy sprzęt
Gdy nie wygra aukcji
Haker: włamie się do serwisu i przelicytuje towar
Lamer: grozi sprzedającemu, że zainfekuje mu kompa
Luzer: usuwa konto z serwisu i jedzie na giełdę
Gdy do drzwi zapuka Policja
Haker: rozmagnesuje dyski i odpala Linuksa z płyty - legitymują go
Lamer: wyrzuca piraty za okno i formatuje dysk - odzyskują część piratów i konfiskują HDD
Luzer: kasuje część piratów z HDD i niszczy CD - konfiskują sprzęt i płyty z użytkownikiem
N00b: nie wpuszcza glin - przeszukują mu mieszkanie za kilka dni
Kiedy trzeba kupić laptopa
Haker: kupi części na aukcji, złoży N laptopów (pozostałe sprzeda z zyskiem) i zainstaluje Linuksa
Lamer: kupi w markecie nooteboka: 4 GB RAM + 300 GB HDD + 3,8 GHz CPU + Vista - zepsuje się za kilka dni
Luzer: kupi go na targu - pobiegnie za kilka godzin z pięściami, a stoiska nie zastanie
N00b: zasięgnie rady pani przy kasie
Gdy trzeba relacjonować wydarzenia na plenerze
Haker: podpina się do najbliższego hotspotu i relacjonuje wszystko na bieżąco z laptopa
Lamer: zabiera laptopa i zapisuje ciekawe wydarzenia; w drodze do domu/biura pada bateria
Luzer: pije z kumplami piwo i pali papierosy; gdy wytrzeźwieje, nic nie pamięta
N00b: zabiera PDA, ale przypadkowo go wyłącza i biegnie po znajomych; w drodze napadają go złodzieje
Gdy pies sąsiada przegryzie kabel sieciowy
Haker: łączy kabelki z powrotem, wiąże i przypina do ściany
Lamer: podpina się pod najbliższą sieć WiFi - złapią go za 2 miesiące
Luzer: donosi na sąsiada i kupuje nowy kabel - okazuje się, że jest za krótki
N00b: powiadamia ISP - wyrzucają go z sieci
Gdy zepsuje się pralka
Haker: rozbierze, przeprogramuje firmware i złoży
Lamer: wymieni łożysko, bęben, filtry, silnik - pochodzi przez chwilę i staje
Luzer: oddaje ją do serwisu
N00b: uderza z kopa w bęben i nastawia od nowa - po chwili z łazienki wylewa się woda
Ulubiona bajka
Haker: Pirat i jego Papuga
Lamer: Włatcy Móch / Happy Tree Friends
Luzer: Kaczor Donald
N00b: Looney Tunes
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum